[scroll for English]

Majdan. Rewolucja Godności – reż. Siergiej Łoźnica, Ukraina / Holandia 2014 / 130 min.

Grudzień 2013 – luty 2014. Na placu Niepodległości w Kijowie rodzi się nowa Ukraina. Społeczeństwo protestuje przeciw dyktaturze prezydenta Wiktora Janukowycza i korupcji rządu. Początkowo protesty mają spokojny, pokojowy przebieg – po kilku dniach atmosfera gęstnieje. Pojawia się milicja z tarczami i maskami gazowymi. Padają pierwsze strzały, słychać wybuchy. Dokument składa się wyłącznie z materiału nakręconego w Kijowie. Nie ma tu żadnego komentarza, wypowiedzi do kamery są zastąpione nagraniami przemówień z podium. Całość ma formę transmisji typowej dla relacji na żywo telewizji informacyjnych. Łoźnica pozostawia widzów sam na sam z obrazem. Dla mnie ten film jest triumfem obserwacyjnego dokumentu. To sztuka bez sztuki, artless art, jak mówił wielki fotografik Cartier-Bresson. Wyprana z wszelkiej propagandy, pozbawiona emocjonalnego szantażu. Czysta antropologia. (Tadeusz Sobolewski, „Gazeta Wyborcza”)

22nd June 2017, 10.30 pm – the festival club

‘Maidan. Dignity revolution’ – directed by Siergiej Łoźnica, Ukraine / The Netherlands 2014 / 130 min.

December 2013 – February 2014. On Independence Square in Kiev the new Ukraine is being born.The society protests against president Viktor Yanukovych dictatorship and the corruption of the government. Initially the protest were peaceful and quiet but after a few days the atmosphere changes. The military forces show up with shields and gas masks. The first shots are fired, the explosions are heard.The documentary is made entirely from scenes captured in Kiev. There is no remarks, the interviews are replaced by the protesters speeches recordings. The whole piece has a form of live transmission, typical for news channels. Łoźnica leaves the viewers face to face with the picture. As for me, the movie is a triumph of observational documentary. It’s an artless art, as a great photographer Cartier-Bresson used to say. Deprived of any kind of propaganda or emotional blackmail. Pure anthropology. (Tadeusz Sobolewski, „Gazeta Wyborcza”)