PANDOMIA – fotografie Przemka Wiśniewskiego zza progów mieszkań i domów Rzeszowian wykonane w kwietniu i maju 2020 roku. To okazjonalny, nowy projekt Przemka Wiśniewskiego związany z niezwykłym doświadczeniem historycznym naszych czasów.

Zbigniew Siwek o Pandomii: 

Pandomia to cykl obrazów przedstawiających przypadkowych ludzi w kadrze drzwi wejściowych do ich mieszkań. Podobnie jak w cyklu portretowym, rejestruje swoich modeli bez ingerencji reżyserskiej, dając im swobodę wyboru pozy, akcesoriów czy układu. Oczekuje na właściwy moment, kiedy fotografowani sami zdecydują o chwili rejestracji. W ten sposób powstaje opowiadanie, którego bohaterami są zwyczajni ludzie, nieznani, przedstawiający swój spektakl w kadrze drzwi wejściowych w czasie przecież niezwykłym.

Jeszcze do niedawna zamknięcie całych miast, krajów za drzwiami mieszkań czy domów mogło wydawać się absurdem, czy stanowić scenariusz filmu science fiction.

Rzeczywistość jednak potrafi zaskakiwać, co pamiętamy choćby z niedawnej przeszłości wypadku niedalekiej elektrowni atomowej, upadku muru berlińskiego czy wcześniej II wojny światowej. Wydarzenia mało spodziewane, a znaczące w konsekwencje zmian, jakie po nich następowały. 

Niedawne zasłanianie twarzy przez demonstrantów czy kibiców ścigane było i piętnowane, a dzisiaj zamaskowane twarze stają się powszechnym widokiem. Takich obrazów można przytaczać znacznie więcej.

Wyjaśnianie i poszukiwanie przyczyn tych zjawisk dla artysty nie ma znaczenia. Liczy się to, co stanowi zmianę myślenia jednostki i całych społeczeństw.

Choć obecne czasy nie są wojną, to wbrew różnym poglądom stanowić będą, z pewnością, cezurę zwiastującą zmiany, które trudno obecnie przewidzieć. Najprawdopodobniej nic już nie będzie jak było, wbrew eksponowanej w najróżniejszych mediach „optymistycznej” piosence.

Autor cyklu stawia sobie pozornie proste pytanie, jacy obecnie jesteśmy? Jacy jesteśmy w tej chwili naszego czasu. Chwila ta dodatkowo wzmocniona jest siłą ułamka sekundy migawki aparatu fotograficznego. Twórca próbuje pytać o wpływ jaki bieżąca sytuacja ma na ludzi, którzy przecież jeszcze się nie zetknęli z zagrożeniem. Jeszcze wszystko jest jakby obok w mediach czy gdzieś indziej. Izolacja, brak bezpośrednich kontaktów i nieznana perspektywa, jaki będzie mieć wpływ na stan ducha choćby tych, którzy dzisiaj tak czasem radośnie pozują w swoich granicach najbardziej podstawowego świata? Jak zmieni się ich świat ten najbliższy ale i ten dalszy. Już nikt nie ukrywa, że dla wielu z najróżniejszych przyczyn zmieni się wiele. Czy będziemy usilnie wracać do tego co było, czy od nowa popędzimy w wyścigu o „sławę” i „majątek”, czy wyznacznikiem szczęścia będzie luksus najróżniej pojęty, a cel życia wyznaczać będzie kultura masowa, reklamy. Autorytety wyznaczać będą masmedia i wirtualny świat mediów tzw. społecznościowych?

Przemek Wiśniewski po raz kolejny zadaje pytania, na które odpowiedź przyjdzie później. Dzisiaj zadanie, jakie stawia sobie autor projektu, to rejestracja świata w sposób dla niego charakterystyczny, który być może zamyka kartę obrazu rzeczywistości jaką znamy. Środki jakie stosuje dla tworzenia cyklu czerpie z doświadczeń teatralnych i fotograficznych, a także uważnej obserwacji rzeczywistości. Być może pomysł na przedstawienie fotograficzne ludzi w ich domach w czasie wyjątkowym oraz powszechnym niemal dostępie do rejestratorów obrazu nie jest czymś odosobnionym. Jednak w cyklu prac, omawianego autora, nie jest to najistotniejsze. Nie chodzi tu przecież o suchą, szybką relację, czy typowy zapis, jaki zachowują fotografie okolicznościowe.

Wystawa Pandomia będzie czynna do końca września. 

Scroll to Top